Otoczenie Morskiego Oka
Widok znad Morskiego Oka uchodzi za jeden z najpiękniejszych w całych Tatrach. Ale żeby go zobaczyć, trzeba przedreptać ok. 9.5 km. drogą asfaltową, a to potrafi znużyć każdego. Dlatego zwykle staram się polecić inny sposób dotarcia nad największy z tatrzańskich stawów. Ruszamy asfaltem z Palenicy Białczańskiej, ale przy Wodogrzmotach Mickiewicza opuszczamy drogę jezdną i wchodzimy do Doliny Roztoki, którą docieramy do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Po drodze niewątpliwą atrakcją jest największy w polskiej części Tatr wodospad — Wielka Siklawa. W schronisku nad Przednim Stawem robimy chwilę przerwy.
Po odpoczynku przez niewielką Dolinę Świstówkę Roztocką udajemy się nad Morskie Oko. To jest najatrakcyjniejsza widokowo część naszej wycieczki. Początkowo oglądamy z góry Dolinę Pięciu Stawów, a kiedy ten piękny widok nam znika, ukazują się potężne szczyty otaczające Morskie Oko. Kiedy docieramy nad staw, jest popołudnie i zwykle nie ma już wielkich tłumów turystów okupujących morskooczne schronisko i brzeg jeziora. Po przerwie wracamy na dół drogą asfaltową na Palenicę Białczańską — skąd wystartowaliśmy. Wycieczka zajmuje cały dzień. Najwyższa wysokość, jaką osiągamy, to 1855 m n.p.m.
Wycieczka nie należy do trudnych, jest pozbawiona przepaści, stromych zejść i podejść, w zasadzie jedyną jej trudnością jest długość pokonywanej trasy. Kłopotem może być długo zalegający wiosną śnieg nad Siklawą i w Świstówce, więc polecam na jej przejście okres letnio-jesienny.